Kredyt samochodowy, a śmierć kredytobiorcy

Wciąż rośnie zadłużenie wśród Polaków. Co prawda osób zadłużonych nie przybywa ale rośnie sam dług. Niestety jeszcze do niedawna na kredyt mógł liczyć każdy. Bez względu na to czy był zatrudniony na umowę o pracę i czy zarabiał krocie czy minimalną krajową.

Niestety jeszcze wtedy nikt nie myślał o ubezpieczeniach kredytu niezależnie czy dotyczy to mieszkańców Szczecina, Warszawy, Poznania czy jakiegokolwiek innego miasta w Polsce. Kredyty samochodowe na zakup auta w Szczecinie (Banknet.pl) lub każde inne miasto zostały niespłacone a osoby, które popadały w kłopoty finansowe miały na głowie komornika. Dług rósł i rósł. I chyba nikomu nie zależało by go spłacić, firmy windykacyjne czekały aż nalecą odsetki karny tak żeby i one miały z tego jakiś dochód i dopiero wówczas ściągały należności. Pętla kredytowa coraz częściej zaciskała się na gardle kredytobiorców.

Dopiero od niedawna zaczęto masowo wprowadzać ubezpieczenia. Ubezpieczenia chronią klientów oraz ich majątek. Niestety bardzo często wykup ubezpieczenia jest uznawane jako nieprzyjemny obowiązek. Nikt jednak nie jest w stanie uświadomić sobie jak bardzo przydaje się wtedy kiedy tego najbardziej potrzebujemy. Pan Wiesław chciał zrobić córce prezent z okazji za mąż pójścia. Razem z żoną uzgodnili, że zaciągną kredyt na samochód. Kupili nowe auto z salonu i zaciągnęli kredyt na 10 lat. Nie bali się o spłatę rat, oboje mieli przychody. Ona z renty on wciąż pracował i całkiem dobrze zarabiał. Nikt też nie przewidywał, że w ciągu tych 10 lat jedno z nich może ciężko zachorować. Po 6 latach pan Wiesław miał zawał. Nastąpił nagle. Ani rodzina ani on sam nie był przygotowany na tak szybkie i nagłe odejście. Jego żona została z niedokończonymi sprawami i kredytem. Koszty utrzymania pomimo że zmalały i tak były zbyt wysokie by mogła się sama utrzymać. Do tego doszła jeszcze spłata kredytu, który zaciągnęła razem z mężem. Co prawda bank z powodu ciężkiej sytuacji kredytowej zgodził się na zmniejszenie wysokości rat i wydłużenie okresu kredytu jednak i tak trzeba było kredyt spłacić.

Z pomocą przyszła córka, która postanowiła składać się z matką na ratę kredytu. Ojciec chciał jej zrobić prezent a zostawił je z długami. Gdyby pan Wiesław wykupił ubezpieczenie nie byłoby problemu ze spłatą należności po jego śmierci. Zajął by się tym ubezpieczyciel. Kredyt byłby spłacony i nie byłoby obawy, że bank zajmie auto. Niestety przy podpisywaniu umowy kredytowej nikt nie chciał wykupić ubezpieczenia kredytu, bowiem obawiał się dodatkowych kosztów. Ubezpieczenie kredytu w porównaniu do kosztów jakie powstają przy zaległościach w spłacie jest naprawdę dużo tańsze. Dlatego też zanim podpiszemy umowę kredytową zastanówmy się czy czasem nie warto zapłacić więcej i spać spokojnie.

Tags: , ,

This entry was posted on Saturday, October 8th, 2011 at 18:39 You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

One Response to “Kredyt samochodowy, a śmierć kredytobiorcy”

Kredyty samochodowe i ubezpieczenie December 4th, 2012 at 15:35

Kredyt na samochód trzeba brać z rozwagą. W Polsce jeszcze niestety kultywowane jest cały czas kupowanie aut droższych niż możliwości finansowe. Problemy pojawiają się po czymś takim dość często. Albo utrata pracy, albo zgon kredytobiorcy stawiają w ciężkiej sytuacji spadkobierców. Właśnie dlatego istotne jest ubezpieczanie kredytów.

Leave a Reply

*